Mechanizmy psychologiczne w relacjach profesjonalnych
Wnosimy siebie do relacji
Wczoraj na kursie pracowaliśmy nad mechanizmami psychologicznymi, które pojawiają się między ludźmi. To był jeden z tych dni, kiedy nie uczymy się tylko techniki. Uczymy się siebie.
I to jest temat absolutnie kluczowy w coachingu – ale też w każdej relacji profesjonalnej.
Bo można znać metodę.
Można znać strukturę procesu.
Można znać pytania.
A jednak to nie wystarczy.
W pierwszej części nagrania pokazuję, dlaczego wnosimy siebie do relacji – czy tego chcemy, czy nie.
Wchodzimy do relacji całym sobą
Do pracy z drugim człowiekiem wchodzimy całym sobą.
Z historią naszego życia.
Z naszym dobrostanem – albo jego brakiem.
Z nierozwiązanymi sprawami.
Z poziomem regulacji emocjonalnej.
Z doświadczeniami relacyjnymi.
I to wszystko działa w relacji – czy tego chcemy, czy nie.
Nie wchodzimy jako „czyste kartki”.
Wnosimy siebie.
Trzy poziomy, którymi naprawdę pracujemy
W pracy z ludźmi nie pracujemy tylko narzędziem.
Pracujemy sobą.
- Intelektem
To jest wiedza, metodologia, struktura, pytania, proces.
- Inteligencją emocjonalną
To jest zdolność rozpoznawania emocji, regulowania napięcia, bycia w konflikcie bez ucieczki i bez ataku. To dojrzałość emocjonalna.
- Inteligencją ciała
To napięcia, które pojawiają się w brzuchu.
To gardło, które się ściska.
To przyspieszony ton głosu.
To tempo mówienia.
Jeśli któregoś z tych poziomów nie jesteśmy świadomi – on zaczyna działać poza naszą kontrolą.
A wtedy przestajemy być neutralnym, bezpiecznym lustrem dla klienta. Zaczynamy reagować.
Co naprawdę dzieje się między ludźmi
Na kursie rozmawialiśmy o mechanizmach, które pojawiają się w relacji.
O projekcji – kiedy przypisuję drugiej osobie coś, co tak naprawdę jest moje.
O cieniu – kiedy reaguję bardzo silnie na coś, czego w sobie nie akceptuję.
O przeniesieniu – kiedy zaczynam traktować klienta jak kogoś z mojej historii.
O ratowaniu.
O kontroli.
O potrzebie bycia idealnym.
O ucieczce od konfliktu albo nadmiernej konfrontacji.
I bardzo ważne jest jedno:
To nie jest błąd.
To jest ludzki mechanizm.
Różnica polega na poziomie świadomości.
W drugiej części nagrania rozwijam mechanizm projekcji i pokazuję, dlaczego superwizja jest niezbędna w odpowiedzialnej pracy z ludźmi.
Czego uczymy w szkole naprawdę
Wczoraj nie uczyliśmy się tylko techniki.
Zatrzymywaliśmy się nad tym, co wnosimy do relacji.
Superwizowaliśmy reakcje.
Oddzielaliśmy: „co jest moje”, a „co jest klienta”.
Uczyliśmy się rozpoznawać projekcje, zanim zaczną działać.
To jest praca głęboka.
To jest praca wymagająca odwagi.
To jest praca, która chroni klienta.
Bo klient nie przychodzi, żeby pracować z naszym cieniem.
Klient przychodzi pracować nad swoim życiem.
To jest kwestia etyki
Praca własna nie jest dodatkiem do zawodu coacha czy lidera.
Jest fundamentem.
Superwizja.
Autorefleksja.
Sprawdzanie swojej regulacji emocjonalnej.
Świadomość swoich reakcji.
To jest element etyki zawodowej.
Profesjonalizm w pracy z ludźmi zaczyna się od świadomości siebie.
Narzędzia są ważne.
Metody są ważne.
Ale to człowiek jest narzędziem.
Jeśli chcesz uczyć się coachingu w sposób głęboki, odpowiedzialny i świadomy – zapraszam Cię do Szkoły Coachingu Edukacyjnego na 3-miesięczny kurs coachingowy online.
Bo prawdziwa jakość pracy z drugim człowiekiem zaczyna się od odwagi spotkania z samym sobą.
W trzeciej części nagrania podkreślam, dlaczego świadomość nieświadomych procesów i regularna superwizja są elementem profesjonalizmu.