Co to znaczy kochać siebie? 6 psychologicznych filarów miłości do siebie


Co to znaczy kochać siebie? 6 psychologicznych filarów miłości do siebie

Dlaczego tak trudno pokochać siebie?

Dziecko nie wyciąga zwykle wniosku: „Moi rodzice nie potrafili kochać”.

Znacznie częściej dochodzi do zupełnie innego przekonania:

„Skoro nie jestem kochana, to pewnie nie zasługuję na miłość.”

To właśnie tutaj często rozpoczyna się utrata miłości do siebie.

Nie dlatego, że dziecko przestaje siebie lubić.

Ale dlatego, że zaczyna patrzeć na siebie oczami tych, którzy nie potrafili go dostrzec, usłyszeć lub zaakceptować.

W dorosłym życiu ten mechanizm może przejawiać się niskim poczuciem własnej wartości, nadmiernym krytycyzmem wobec siebie, trudnością w stawianiu granic czy nieustannym udowadnianiem swojej wartości poprzez osiągnięcia.

Współczesna psychologia pokazuje jednak, że miłości do siebie można się nauczyć.

1. Kochać siebie to akceptować siebie

Pierwszym fundamentem miłości do siebie jest akceptacja.

Nie oznacza ona zachwytu nad sobą ani przekonania, że jest się idealnym człowiekiem.

Akceptacja oznacza:

„Mogę być po swojej stronie nawet wtedy, gdy jestem zmęczona, przestraszona, popełniam błędy lub przeżywam trudne emocje.”

Nathaniel Branden, jeden z najwybitniejszych badaczy poczucia własnej wartości, podkreślał, że zdrowa samoocena nie polega na poczuciu wyjątkowości.

Polega na uznaniu własnej wartości wynikającej z samego faktu bycia człowiekiem.

Nie trzeba na nią zasługiwać.

Nie trzeba jej zdobywać.

Ona już istnieje.

2. Kochać siebie to troszczyć się o siebie

Miłość nie jest wyłącznie uczuciem.

Miłość jest również działaniem.

Gdy kochamy dziecko, troszczymy się o jego potrzeby:

  • karmimy je,
  • chronimy,
  • słuchamy,
  • dbamy o jego odpoczynek,
  • reagujemy na jego cierpienie.

Miłość do siebie działa dokładnie tak samo.

To codzienne decyzje:

  • czy pozwalam sobie odpocząć,
  • czy dbam o swoje zdrowie,
  • czy szanuję swoje granice,
  • czy zauważam własne potrzeby.

Pomocne może być pytanie:

Czy traktuję siebie tak, jak potraktowałabym ukochaną osobę?

3. Kochać siebie to być sobie wierną

Można dbać o ciało.

Można rozwijać się zawodowo.

Można regularnie odpoczywać.

A jednocześnie każdego dnia opuszczać siebie.

Dzieje się tak wtedy, gdy:

  • nie mówimy prawdy o swoich uczuciach,
  • nie stawiamy granic,
  • zgadzamy się na to, co nas rani,
  • żyjemy wbrew własnym wartościom.

Miłość do siebie oznacza także lojalność wobec własnego wnętrza.

To gotowość powiedzenia:

„Nie opuszczę siebie wtedy, gdy najbardziej potrzebuję własnego wsparcia.”

4. Kochać siebie to współczuć sobie

Badania nad samowspółczuciem prowadzone przez Kristin Neff pokazują, że zdrowa relacja z samym sobą nie opiera się na ciągłym ocenianiu siebie.

Opiera się na życzliwości.

Samowspółczucie oznacza zdolność powiedzenia sobie:

  • To jest trudne.
  • Widzę swój ból.
  • Mam prawo przeżywać to, co przeżywam.
  • Jestem przy sobie.

To postawa przypominająca troskliwego rodzica, który nie krytykuje dziecka za cierpienie, ale pozostaje przy nim z czułością i zrozumieniem.

5. Kochać siebie to pozwolić sobie istnieć

Wiele osób wychowanych w trudnych warunkach nauczyło się, że na miłość i uwagę trzeba zasłużyć.

Być może trzeba było być:

  • grzecznym,
  • pomocnym,
  • silnym,
  • odpowiedzialnym,
  • najlepszym.

W efekcie pojawia się przekonanie:

„Mam prawo do miejsca tylko wtedy, gdy coś daję, osiągam lub spełniam oczekiwania innych.”

Miłość do siebie proponuje zupełnie inną perspektywę:

Mam prawo istnieć niezależnie od swoich osiągnięć.

Moja wartość nie zależy od wyników, produktywności ani opinii innych ludzi.

6. Kochać siebie to akceptować całą siebie

Carl Gustav Jung pisał, że rozwój człowieka polega na integrowaniu różnych części własnej osobowości.

Miłość do siebie nie jest narcyzmem.

Nie polega na uwielbianiu siebie.

Polega na zgodzie na własną pełnię.

Na przyjęciu zarówno tych części, które lubimy, jak i tych, które przez lata próbowaliśmy ukrywać.

Każdy człowiek nosi w sobie:

  • odwagę i lęk,
  • siłę i bezsilność,
  • radość i smutek,
  • pewność siebie i zwątpienie.

Prawdziwa miłość do siebie zaczyna się wtedy, gdy przestajemy kochać wyłącznie swoje „najlepsze wersje”, a zaczynamy obejmować także te części, które próbowały jedynie przetrwać.

Miłość do siebie zaczyna się od spojrzenia własnymi oczami

Być może jedną z najważniejszych definicji miłości do siebie jest ta:

Kochać siebie to przestać zgadzać się z opinią tych, którzy nie potrafili nas kochać.

To moment, w którym przestajemy patrzeć na siebie oczami krytyki, odrzucenia czy braku akceptacji.

Zaczynamy budować własne spojrzenie.

Bardziej życzliwe.

Bardziej prawdziwe.

Bardziej oparte na faktach niż na dawnych zranieniach.

Miłość do siebie często nie zaczyna się od wielkich deklaracji.

Zaczyna się od prostego aktu:

Odkładam cudze okulary i zaczynam patrzeć na siebie własnymi oczami.

Pobierz
darmowego
e-booka!

Szkoła Coachingu - Bezpłatny e-book