Jak radzić sobie z emocjami w trudnych momentach?
Smutek, napięcie w ciele i proces zdrowienia, który nie zawsze jest wygodny
Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że po rozmowie z kimś bliskim, po przeczytaniu wiadomości albo po powrocie do wspomnień z przeszłości nagle poczułaś spadek nastroju, napięcie w ciele, ciężar w klatce piersiowej – mimo że „teoretycznie” wszystko już rozumiesz?
Wiele osób wpisuje w Google pytanie: jak radzić sobie z emocjami w trudnych momentach, bo czuje, że coś w nich wraca, choć wydawało się już przepracowane.
I tu pojawia się bardzo ważne rozróżnienie: rozumienie nie jest tym samym co przeżycie.
Dlaczego emocje wracają po latach?
Osoby, które doświadczyły przemocy, zaniedbania lub emocjonalnej manipulacji w dzieciństwie, bardzo często przez wiele lat funkcjonują w trybie przetrwania. Dostosowują się. Tłumaczą innych. Biorą na siebie odpowiedzialność za cudze emocje. Uczą się nie czuć zbyt dużo, bo czucie było niebezpieczne.
Dopiero w dorosłości – gdy pojawia się terapia, coaching, bezpieczna relacja albo moment głębszej prawdy wobec siebie – organizm zaczyna pozwalać sobie na to, czego kiedyś nie mógł.
I często pierwszą emocją, która się pojawia, jest smutek.
Nie dlatego, że cofasz się w rozwoju.
Ale dlatego, że Twoja psychika ma wreszcie bezpieczne warunki, aby dokończyć proces.
Jak radzić sobie z emocjami, gdy czuję spadek nastroju?
To jedno z najczęstszych pytań, jakie pojawia się w wyszukiwarce.
W pierwszym odruchu chcemy coś zrobić:
poprawić się, podnieść, wrócić do formy.
Tymczasem regulacja emocji nie zawsze polega na ich redukowaniu. Czasem polega na tym, aby:
- uznać, że to żałoba po tym, czego nie było,
- zobaczyć, że kiedyś naprawdę było trudno,
- przestać się zmuszać do bycia „silną” lub „ogarniętym”.
Emocje, które wracają, często nie są nowe. To uczucia, które kiedyś nie miały przestrzeni się wydarzyć.
Emocje zapisane w ciele – dlaczego boli nadgarstek, bark, kark?
Coraz więcej osób szuka informacji o psychosomatyce i stresie przewlekłym. I słusznie.
Ciało jest częścią naszego systemu regulacji. Jeśli przez lata trzymaliśmy napięcie, czujność, odpowiedzialność za innych – organizm przyzwyczaił się do określonego poziomu mobilizacji.
Kiedy wreszcie mówisz sobie w prawdzie:
„To nie była moja wina”
„Nie muszę już wszystkiego dźwigać”
ciało zaczyna puszczać.
I to puszczanie nie zawsze jest przyjemne. Może pojawić się:
- zmęczenie,
- ból,
- rozdrażnienie,
- obniżony nastrój.
To nie jest słabość. To proces regulacji.
Co zrobić, gdy emocje mnie przytłaczają? – jedno ćwiczenie
Jeśli czujesz, że emocje są zbyt intensywne, spróbuj czegoś bardzo prostego – bez analizowania i bez naprawiania siebie.
Zatrzymaj się na chwilę.
Połóż dłoń na klatce piersiowej lub brzuchu.
Zapytaj:
„Czy to jest emocja, która kiedyś nie mogła się wydarzyć?”
Jeśli poczujesz poruszenie, powiedz do siebie:
„Teraz jestem dorosła. Teraz jestem bezpieczna. Mogę to poczuć.”
Nie przyspieszaj.
Nie rozwiązuj.
Pozwól przepłynąć.
To jest jedna z najważniejszych kompetencji emocjonalnych, jakich uczymy w pracy coachingowej – zdolność bycia z emocją bez przemocy wobec siebie.
Świadomość jako fundament prawdziwego rozwoju osobistego
Dziś w mediach społecznościowych jest ogrom treści rozwojowych. Jedni specjaliści wykluczają drugich. Pojawia się presja, by robić coś szybciej, lepiej, bardziej świadomie.
Tymczasem rozwój osobisty nie polega na tym, by żyć według cudzej recepty.
Polega na tym, by nauczyć się:
- czuć swoje ciało,
- rozpoznawać swoje emocje,
- oddzielać własną prawdę od cudzych oczekiwań,
- podejmować decyzje bez wewnętrznego przymusu.
To jest proces uczenia się siebie.
Jak coaching pomaga pracować z emocjami?
Coaching rozwojowy – prowadzony w sposób świadomy i odpowiedzialny – nie jest motywowaniem do działania za wszelką cenę. Jest tworzeniem bezpiecznej przestrzeni, w której człowiek może:
- nazwać to, co czuje,
- zobaczyć swoje schematy,
- odzyskać kontakt z ciałem,
- nauczyć się regulacji emocjonalnej bez zaprzeczania sobie.
Właśnie dlatego w naszym certyfikowanym kursie coachingowym online, który rozpoczyna się w kwietniu, tak dużo miejsca poświęcamy pracy z emocjami, świadomości i integracji ciała z procesem poznawczym.
Uczestnicy uczą się nie tylko modelu GROW czy struktury rozmowy coachingowej, ale przede wszystkim tego, jak być z drugim człowiekiem w sposób regulujący, a nie presyjny.
Szczegóły programu, terminy i koszt kursu znajdziesz tutaj:
https://szkolacoachingu.edu.pl/produkt/kurs-coachingowy-on-line/
Jeśli nie korzystasz z dofinansowania, możesz rozłożyć opłatę na raty.
Kurs można także dofinansować z Bazy Usług Rozwojowych (BUR).
Podsumowanie – emocje nie są wrogiem
Jeśli przeżywasz teraz trudniejszy moment, spadek nastroju po kontakcie z kimś z przeszłości, napięcie w ciele lub głęboki smutek – to nie musi oznaczać regresu.
Może oznaczać, że Twoje ciało i psychika wreszcie mają przestrzeń, aby domknąć to, co było niedokończone.
A świadomość – ta prawdziwa, ucieleśniona, nie narzucona z zewnątrz – zaczyna się właśnie w takich momentach.